Brak refleksji o Unii Europejskiej

W ostatnich dniach doszło do dwóch ważnych wydarzeń w ramach Unii Europejskiej. Parlament Europejski zdecydował o zastosowaniu art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier oraz doszło do przegłosowania ACTA 2.

Oba te zdarzenia powodują wątpliwości co do realnych celów UE, gdyż raz są wymierzone w konkretny kraj, a dwa w sytuację obywateli całej organizacji. Stoimy przed faktem Brexitu, zmian władzy w Polsce, Węgrzech, Włoszech i rosnących formacjach we Francji, Holandii, Austriii Niemczech.

Eurokraci jednak próbują ignorować narastające problemy i potrzebę redefinicji celów Unii Europejskiej. Podchodzą do aktualnego krytysu całkowicie bez refleksji, co jest drogą do upadku całej organizacji…

Krytyka UE powinna opierać się na niejaności w wielu prawach unijnych, niewybieralności Komisji Europejskiej, nadmiaru biurokracji czy słabości instytucji Parlamentu EU, nie zaś na Polexicie. Skupić się na zmianie fundamentów i celów Unii, a nie o wychodzeniu bez dalszych perspektyw.

Czy tego chcemy czy nie, pojedyncze kraje nie mają szans w globalnie połączonym świecie wielkich sojuszy. Wszelkie nawoływania do samodzielności są świadectwem nieznajomości realnej sytuacji geopolitycznej.

Polska – tym bardziej przy swoim brzegowym położeniu – musi dbać o swoje sojusze regionalne i międzynarodowe. Bez nich będziemy pół-kolonialnym krajem, z którym nikt się nie liczy i każdy może go manipulować – jak pokazuje ostatnio nasza dyplomacja…