Czy potrzebny nam Trybunał Stanu?

3 dni temu obchodziliśmy rocznicę powołania Trybunału Stanu w Polsce. W tym dniu jednak warto przeanalizować czy ów organ jest nam w Polsce tak naprawdę potrzebny?

Odpowiedź intuicyjnie powinna brzmieć – TAK, jest nam nadzwyczaj potrzebny, jednak jako realnie działający organ władzy sądowniczej wobec czynów najwyższych urzędników pańśtwowych, a nie jako polityczny straszak na wrogów z innej partii.

Niestety bezużyteczność tego organu i jego prymitywne użycie jako podjudzania jednej części społeczeństwa przeciw drugiej zmusza nas do refleksji, że Trybunał Stanu powinien działać niezależnie od woli parlamentu, zaś wnioski do niego powinny być możliwe do złożenia przez mniejszą osobowo i bardziej rozbudowaną grupę podmiotów.

Oczywiście nie chcemy „łowów czarownic” w aspekcie politycznym, ale pragniemy, by urzędnicy piastujący najważniejsze urzędy w państwie mieli przeświadczenie, że ich czyny mogą być kontrolowane, a nawet karane. Pozwoli to również obywatelom oddzyskiwać wiarę w ustrój polityczny.

Pragniemy, by wypracowane w historii narzędzia kontroli tych u władzy działały sprawnie – dla naszego wspólnego interesu. Aktualnie spraw w Trybunale było ledwie 3 (słownie trzy), co jest żenująco mało jak na ilość afer na najwyższym szczeblu władzy…