Dobrobyt jest wynikiem rozwoju gospodarki

Idea welfare state (państwa opiekuńczego) znacząco się rozwinęła w Europie zachodniej i Stanach Zjednoczonych za sprawą dynamicznego rozwoju okresu epoki przemysłowej. Im bogatsze było społeczeństwo, tym bardziej rozwijała się ochrona socjalna obywateli. Jest to naturalny cykl, wynikający z potrzeby ochrony dostatniego życia.

Sytuacja i doświadczenia Polski – jak i wielu innych krajów postradzieckich – nie należą do łatwych. Poprzedni niewydolny, centralnie sterowany system gospodarczy, z mocno zakrojonym systemem socjalnym jest powodem trzech zasadniczych, przeplatających się elementów: dużych oczekiwań socjalnych  obywateli, rozrośniętej adminstracji państwowej oraz stosunkowo nierozwiniętej gospodarki. Elementy te nie mogą równolegle ze sobą współistnieć, jeśli z założenia ma coś poprawnie funkcjonować.

By Polska mogła cieszyć się podobnym dobrobytem jak kraje zachodnie, powinna skupić się na wzroście i rozwoju. Oznacza to umiejętne odchudzanie budżetu centralnego, wspieranie przedsiębiorczości, obniżki podatków, skupienie się inwestycjach strategicznych i infrastrukturalnych.

Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy ani zbyt bogaci by fundować sobie poprawnie działające welfare state, ani nie jesteśmy krajem inwestycji i rozwoju. Wpadliśmy w „pułapkę średniego dochodu”.