Efekty tabloidyzacji

Trudno się nie zgodzić, że internet dał nam możliwości i dojście do niemalże nieograniczone wiedzy, którą sami możemy wybierać i weryfikować. Nigdy w historii ludzkość nie miała dostępu do tak wielkiej bazy danych.

Wszystko ma jednak swoje konsekwencje. Ludzie – niegdyś niedoinformowani – teraz są bombardowani masą informacji, która przekracza możliwości percepcji umysłu. W efekcie ignoruje się większość treści, które w znacznym stopniu wymagają intelektualnego zaangażowania, szybciej reagujemy na tzw. „clickbaity”, tanią sensację, emocjonalny przekaz i mniej weryfikujemy informacje przyjmując je za prawdę.
Opisane syndromy są efektem tabloidyzacji polityki, informacji i kultury często sprowadzane do bardzo popularnych dzisiaj memów i prostackich newsów.

Tabloidyzacja tak wielu dziedzin naszego życia ma swoje konsekwencje w upraszczaniu wielu trudnych i wielowątkowych zagadnień, tworzenia projekcji „prostych rozwiązań”, kłótni ideowych o „jedną prawdę”, powielania fake newsów i spłycania ogólnej argumentacji do prostackich tez.

Internet jako młode i bardzo prężnie rozwijające się medium, wciąż nie jest do końca zbadane i zrozumiałe, przez co nowe pokolenia nie mają żadnych wzorców właściwego postępowania od swoich rodziców czy dziadków. Stary model szkolnictwa odstaje od internetowej rzeczywistości będąc bezradnym wobec skali internetowej (i nie tylko) tabloidyzacji informacji.

Jak na razie radzi sobie z tym jedynie marketing, wykorzystuje go w celach komercyjnych, często żerując na słabościach i instynktach ludzkich.
Jedno co można stwierdzić z pewnością – by społeczeństwo było nowoczesne, powinno się uczyć społeczeństwa umiejętności zdobywania i weryfikacji informacji.