Gdzie się podziało nowe pokolenie?

W gorączce politycznej wyborów samorządowych, zauważyliśmy pewną smutną tendencję – brakuje młodego pokolenia w polskiej polityce.

Po 30 latach od obalenia tzw. „komuny” wciąż wiele tych samych osób pełni dzisiaj ważne funkcje państwowe zarówno w władzy centralnej jak i samorządowej. Nie świadczy to bynajmniej o ich kompetencjach, ale o znaczeniu przeszłości w mentalności Polaków.

Można powiedzieć, że mamy lukę pokoleniową, która w ciągu ostatnich lat jedynie w małym stopniu włączyła się w współtworzenie nowej rzeczywistości politycznej. Starzy działacze polityczni chętnie utrzymują status quo i swoje pozycje bez żadnej realnej chęci do zmian.

Mentalność pokolenia solidarności w większości spowodowało kryzys kolejnego pokolenia – pełnego niemocy, złości i frustracji.

Ponad 2 miliony młodych ludzi (oficjalnie, więcej nieoficjalnie) wyjechało z Polski w poszukiwaniu lepszych perspektyw, zaś ci co pozostali nie mogą skutecznie zmieniać rzeczywistości społeczno-politycznej, wypychani przez zastały układ lub zasiedziałych działaczy.

Trudno jest teraz zaangażować młodych ludzi do polityki, gdyż nikt ich nie wspiera i uczy – zaś chętnie ich wykorzystuje i pouczaja.