Histeria wokół drzew

To nie będzie ługi post, ale poruszający kwestię ostatnio gorącą.
Dotyczy to histerii i szeregu manipulacji wokół okrzykniętej już „lex Szyszko”. Ustawa ta (w swych przepisach) nie umożliwia wycinania drzew „gdzie popadnie” i jest jednym z nielicznym pro-liberalnych ustaw partii rządzącej.

Jednym z naszych celów głównych, jest doprowadzenie do stworzenia społeczeństwa obywatelskiego. Oznacza to, że zależy nam na świadomym i zaangażowanym narodzie, który uodparnia się na manipulację poprzez weryfikację oraz wbudowany sceptycyzm.

Na kanwie tej histerii chcemy wskazać kilka rzeczy, które budują obraz historii wokół drzew:

1) Znana już wielu sprawa wiewiórki, która była ofiarą cięcia drzew. Jak wskazała Nagroda Złotego Goebbelsa była to perfidna manipulacja oparta na emocjach. Tłumaczenia potem, że ów wiewiórka była jedynie „symbolem” sprawy są w naszej ocenie niepoważne.

 

 

 

 

 

 

 

2) Na podstawie udostępnionego materiału przez Radosława Żydoka, za czasów Platformy liczba wycinanych drzew była również zastraszająca. Teraz ta partia oskarża PiS. Manipulacja połączona z hipokryzją.

 

 

 

 

 

 

3) Histeria wokół drzew doszła już do tego poziomu, że władze miasta Kielc nie chcą sadzić drzew (co jest rzeczą właściwą i wskazaną), bo można by było ich posądzić o wspieranie opozycji do PiS-u. Można zarzucać ratuszowi miasta, że brakuje im odwagi politycznej, jednak to właśnie histeria doprowadziła do tego, że szkodzi się naturze.