Jak przegrywamy narrację o holokauście

Izrael od zakończenia II wojny światowej jest hegemonem jeśli chodzi o tematykę holokaustu. Nikt ma odwagi podważać narodu, który został barbarzyńsko skrzywdzony przez nazistowskie Niemcy. Jednakże dla tego kraju jest to też jeden z najsilniejszych motywów nacisku i wpływu, którego nie krępują się używać.

Polska bezsprzecznie to drugi najbardziej skrzywdzony naród podczas II wojny. Na naszym ziemiach były najstraszliwsze obozy zagłady – Polska poniosła największe straty biologiczne na każdy tysiąc mieszkańców straciła 220 osób – oraz poniosła największe straty materialne okreslane 626 dolarów na jednego mieszkańca.

Mimo, że fakty leżą po naszej stronie, przegrywamy narrację o holokauście głównie z powodu braku przemyślanej polityki historycznej i braku mądrze prowadzonej gry dyplomatycznej.

W przeciwieństwie do Izraela nie wytworzyliśmy kultury czy pamięci o krzywdach naszego nraodu. Niemcy nie mają obaw, by wypuszczać filmy „Nasze matki, nasi ojcowie”, politycy innych krajów nie wiedzą często, że „P***lskie obozy zagłady” to kłamstwo i brak szacunku dla naszego narodu.

Partia rządząca wyszła z dobrego założenia, by zacząć budować naszą narrację o Polskich ofiarach holokaustu, ale czyni to w nadzwyczaj amatorski sposób, będąc uparcie przekonanym, że robi to dobrze.
Prawda – choćbyśmy bardzo chcieli – sama się nie obroni, musi mieć swoich rzeczników, mądrych rzeczników, którzy nie pozwolą, by ona była zakrzyczana, zakłamana, zbagatelizowana czy umniejszana.

Nie możemy pozwolić, by epizody z Jedwabnem zakryło fakt, że jako jedyni nie kolaborowaliśmy z Nazistami czy to, że na naszych ziemiach ocalono najwięcej żydów od śmierci. Do tego jednak potrzeba jest mądrej dyplomacji, której nie mamy.

—–
Dodatkowo w tym temacie:
https://www.facebook.com/bradziejewski/posts/1770621472951079
http://jagiellonski24.pl/2018/02/01/wscieklosc-bezsilnych-walka-o-prawde-w-swiecie-postprawdy/
https://nowakonfederacja.pl/zmiana-ustawy-o-ipn-dobre-intencje-wystarcza/