Jawność życia publicznego czy już inwigilacja?

Pytanie to odnosi się do projektowanej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ustawy o jawności życia publicznego, która zakłada o rozszerzenie obowiązku składania oświadczeń majątkowych oraz członkostwie w organach fundacji, stowarzyszeń i w spółdzielni prowadzących działalność gospodarczą.

Ustawa ta dotyczy wszystkich osób pełniących funkcję w administracji publicznej jak na przykład policjanci egzaminatorzy szeregowi urzędnicy skarbowi strażnicy miejscy itp.

Warto zaznaczyć, że ochrona danych osobowych jest rzeczą bardzo newralgiczną i wymaga szczególnej opieki ze strony wyspecjalizowanych organów jak na przykład GIODO.

Rozumiemy argumentację o wzmocnieniu przejrzystości działania władz (pod kątem rozliczeń majątowych), zadajemy sobie jednak pytanie: Dlaczego mają być ujawniane członkostwa w stowarzyszeniach? Informacje o członkostwie mogą zawierać wrażliwe dane oczy i chorobach preferencjach bądź poglądach politycznych, które z zasady są kwestiami prywatnymi i chronionymi przez prawo.

Zaprezentowana ustawa wykonuje o jeden krok za daleko, zbliżając bardziej do otwartej inwigilacji niż jawności życia publicznego. Jeśli tylko możemy, powinniśmy chronić swoje innych obywateli prawa do ochrony danych osobowych które są dzisiaj nadzwyczaj ważną informację

—–
Więcej na ten temat:
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ustawa-o-jawnosci-zycia-publicznego-nakazuje-ujawnienie-czlonkostwa-w-stowarzyszeniach,796454.html
http://niezalezna.pl/209850-ustawa-o-jawnosci-zycia-publicznego-jeszcze-w-styczniu
http://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Czy-ustawa-o-jawnosci-zycia-publicznego-zagrozi-tajemnicy-przedsiebiorstwa,178982,2,1.html