Jednolity podatek – obawy słuszne czy nie?

W ostatnich tygodniach ogromnym zainteresowaniem cieszy się temat nowego projektu „jednolitego podatku” przewidującego zanik PIT, ZUS oraz NFZ.

Z naszego punktu widzenia owa idea posiada „plusy dodatnie oraz plusy ujemne”.
Sama idea połączenia wszystkich podatków od pracy ma jedną zasadniczą zaletę. Jest to dużo bardziej przejrzysta forma płacenia podatków.
Po zmianach docelowo będziemy płacić od płacy „brutto brutto” zwanej dzisiaj „kosztem pracodawcy”. Jednym słowem pracownik powinien zobaczyć „czarno na białym” ile jego chlebodawca przeznacza na jego wynagrodzenie miesięcznie pieniędzy, jaka część z tej kwoty przeistacza się w składki NFZ, ZUS itp. Jest to niewątpliwie krok w przód.

W naszej opinii forma pobierania podatku jest owszem istotna ale istotniejsza od niej jest zdecydowanie jego wysokość. Pozostaje więc pytanie. Jak wysokie podatki powinny być?
To problem bardzo złożony, jednak można dojść do wniosku, że wysokość podatku uzależniona jest od wielkości planowanego budżetu. Jednym słowem im większy jest budżet tym wyższe muszą być podatki aby zaspokoić jego potrzeby.
Co oznacza wysoki budżet? Oznacza to że należy pozyskać duże ilości pieniędzy od podatników aby zaspokoić wspólne potrzeby.

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy.
Popieramy zdanie Pana prezesa Stefana Oleszczuka, że budżet powinien być jak najmniejszy.
Ponieważ oznacza to, że minimalna ilość pieniędzy została zabrana z kieszeni przeciętnego Polaka. I tak zrodziło się pojęcie „gminy minimum” oraz „państwa minimum”.

„Budżet gminy powinien być jak najmniejszy, a pieniądze z niego powinny być wydawane jedynie na cele wspólne wszystkim obywatelom gminy (w każdym razie, jak największej liczbie mieszkańców danej społeczności lokalnej). To co zwykło określać się wspólnymi potrzebami społecznymi – to przede wszystkim: drogi i ulice, chodniki, oświetlenie, wodociągi, kanalizacja, oczyszczalnia, uzbrojenie terenu. To są potrzeby wspólne społeczności lokalnej „

(Tekst jest fragmentem książki Stefana Oleszczuka – „Człowiek z Kamienia”,
Wyd. ABA International sp. z o.o. – Szczecin 1994. Publikacja na SP – 2002 rok)