„Kapitalizm kompradorski” demon wszelkiego kapitalizmu

Wiele osób ma słuszne wątpliwości co do wolności w Polsce, zarówno tej społecznej jak i gospodarczej. Wiele sporów toczy się na temat wyboru i konsekwencji danego ustroju gospodarczego i szukania w nich win bądź rozwiązań danych problemów.
Rozumienie większości ludzi kończy się na dychotomicznym podziale między – socjalizm vs kapitalizm. Są to określenia ogólnikowe, wskazujące jedynie pewne tendencje i kładące inaczej akcenty.

Po upadku ZSRR, Polska musiała przejść transformację ustrojową jak i gospodarczą. Choć model socjalizmu wzorowany na rosyjskim był dramatycznie niewydolny, to utrzymywał przeświadczenie, że państwo opiekuje się obywatelami, choć tak naprawdę utrzymywał ich w względnej biedzie i zacofaniu, co wzmacniało efekt „opieki”.

Młody polski kapitalizm jednak nie mógł być tym, którego wyobrażać sobie mogli Polacy w 1989 roku. Konflikt zaszłości poprzedniego systemu z założeniami kapitalizmu wyłuszczył jedynie ogólne patologie zbiorczo nazywane „Kapitalizmem kompradorskim”, co stało się demonem wszelkiego kapitalizmu. Niespełnione, dość nierealistyczne oczekiwania ludzi spotykają się zatem z ogromnym zawodem i próbą szukania rozwiązań w powrocie do założeń (znanym już pokoleniu PRL) państwowo-socjalistycznych, które w naszym przekonaniu są prostą drogą do politycznego i gospodarczego zniewolenia, sitw i biedy.

Kapitalizm jak każdy inny model gospodarczy trzeba chronić od patologii (monopole, wyzysk pracowniczy, zanik moralności kosztem pieniędzy), ale należy to robić mądrze, odnosząc się do głównych jego założeń oraz do ogólnych zasad uczciwości, transparentności i moralności.

——-