Kiełbaska Prezydenta a „pilnowanie internetu”

Sezon ogórkowy w głównych mediach  musi być w pełni, jeżeli zmuszają nas wszystkich do emocjonowania się tym, co jadł Andrzej Duda na tatrzańskim stoku. Sprawa z pozoru niedorzeczna bo przecież emocjonowanie się tym co zjadł prezydent na obiad, to poziom celebryctwa do tej pory niespotykany w odniesieniu do głowy państwa.

Jednak sprawa poruszyła Kancelarię Prezydenta do tego stopnia, że do redakcji Tygodnika Podhalańskiego który opublikował zdjęcie zadzwonił sam Marcin Kędryna, dyrektor biura prasowego. W całej sprawie dużo bardziej niż to, czy prezydent jadł kiełbaskę czy pomidora (cokolwiek by to nie było życzymy smacznego), jest treść rozmowy jaką odbył Kędryna z pracownikiem redakcji. Dyrektor Biura Prasowego miał powiedzieć „Wie pan co, myśmy wybory wygrali dzięki pilnowaniu internetu, więc…”. Pamiętając o tym, z ust jak ważnej osoby w kontakcie z mediami padają te słowa wiele mogą powiedzieć o tym jak w obecnych czasach przeprowadza się kampanie wyborcze.

Internet wkracza w każdy element życia całego narodu. Internet to teraz właśnie nowoczesne społeczeństwo, które się rozwija, ma coraz większy wpływ. To nie tylko miejsce, gdzie można oglądnąć sobie film, porozmawiać ze znajomymi czy posłuchać muzyki, ale miejsce, gdzie coraz więcej się mówi o polityce w nieznany do tej pory sposób – bez możliwości jej skutecznej cenzury. Z tego też powodu dużo trudniej jest politykom, u władzy jak i w opozycji, ukryć błąd, wpadkę czy hipokryzję, ponieważ wszyscy Polacy mogą w krótkim czasie to zobczyć i ocenić ze skutkiem dla danego polityka. A trzeba pamiętać, że dzisiaj wizerunek znaczy wiele.

Wolni Obywatele, uważają, że to naród powinien mieć możliwość wpływania na rządzących. Internet jest do tego wspaniałym narzędziem niewątpliwie na to pozwalającym, dlatego z niepokojem i uwagą patrzymy na wszelkie wysiłki oraz słowa które podejmują rządzący w celu tzw. „pilnowania” ostatniego medium nad którym nie mogą sprawować władzy. Jeśli chcemy żyć w silnym, bezpiecznym i obywatelskim państwie, musimy chronić źródła, które pozwalają nam wpływanie na polityków – inaczej zawsze będzie wygrywał interes kast politycznych.