Koniec protestu – nie koniec problemu

Zakończył się właśnie protest osób niepełnosprawnych w Sejmie. Dzień wcześniej doszło do przepychanki z strażą marszałkowską o wywieszenie plakat u.Skuteczne i wieloetapowe odcinanie protestujących od mediów, pomieszczeń sanitarnych czy wsparcia, poniekąd zmusiły do przerwy w tej inicjatywie.

Wyraźnie widać, że władza nie wykazuje chęci do osiągnięcia realnego kompromisu, zaś strona protestująca dąży do politycznej eskalacji konfliktu zamiast spokojnych negocjacji bez świateł reflektorów.

W sytuacjach takich jak ta, protest – czyli zwrócenie uwagi – jest skutecznym narzędziem, ale negocjacji nie prowadza się na oczach kamer, gdyż przekształca się to w polityczną szopkę niżli realne starania i walkę o lepszy byt materialny osób niepełnosprawnych.

Rząd wykazuje typową dla siebie arogancję i brak zdolności dyplomatycznych, zamykając się w swojej retoryce „wstawania z kolan” i godności Polek i Polaków. Trudno w takiej sytuacji znaleźć ugodowe rozwiązanie, gdy żadna ze stron nie szanuje i nie chce dojść do prawdziwego porozumienia.

Zaś problem osób niepełnosprawnych wciąż pozostanie nierozwiązany, choć na pewno problematyka przebiła się do szerokiej opinii publicznej i dzięki temu wkrótce znajdzie się wola polityczna do znalezienia rozwiązania.