Merkel i nowy ład w Europie

Ostatnia wizyta kanclerz Angeli Merkel była o tyle znamienna, gdyż stanowi wyraźny sygnał ocieplenia bądź ściślejszego określenia relacji między Polską a Niemcami. Dotychczas polityka Federacji Niemiec była chłodna i krytyczna, nasilająca się w ramach rządów PiS-u, wynikająca z sprzecznych interesów w sprawie Unii Europejskiej oraz stosunku do Rosji.

Skąd zatem ta odmiana? Skąd wola otwartych rozmów z rządem Polskim? Odpowiedź jest całkiem prosta i zawiła równocześnie – polityka. Sytuacja w Europie zaczyna się diametralnie zmieniać i stary ład powoli ustępuje pola nowemu. Jednakże, ciężko określić jaki to ład będzie. Brexit (choć na razie bez faktycznej mocy prawnej), wzrost ruchów narodowościowych, problem imigrantów, krytyka i niewydolność Unii Europejskiej oraz znaczące zadłużenie wielu krajów członkowskich (Hiszpania, Włochy, Grecja) to wszystko wyliczanka pokazująca,  że nadchodzą nowe, niekoniecznie spokojne czasy.

636220779693778272Wizyta Merkel, to próba określenia politycznych celów z różnymi potencjalnymi partnerami wobec Unii oraz spraw wschodnich. Mimo słusznej krytyki polityki Pani kanclerz wobec Polski, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że mimo wszystko rozumie ona o wiele lepiej nasze położenie względem rosnących ambicji Rosji niż inni politycy na Zachodzie. Wnioskować to można z jej polityki balansu Rosji, relacji z Putinem oraz choćby urodzenia się z NRD a nie RFN (które ma swój wpływ na doświadczenia z radzieckim systemem). Słabsza pozycja Merkel oraz wystawienie kadydatury Martina Schulza (dość radykalnego euro-entuzjasty) zmusza ją politycznie do kompromisów i schowania politycznej dumy. Postawa naszego rządu również wykazuje chęć poukładania spraw, chociaż w tej części Europy.

Wiele osób z dumą i z obawą patrzy na zmiany w Europie. Dotychczasowy ład stworzył pewną mentalną bańkę, że wszystko jest w porządku, wszystko świetnie funkcjonuje i nic tej sielanki zmienić nie może. Odległa rywalizacja imperiów wpłynęła jednak na wzrost ambicji lokalnych imperiów a wypaczenia systemu unijnego nie dają się dalej tuszować. Naprawdę ciężko określić, w którą stronę będzie podążać Unia Europejska. Scenariuszy jest kilka z czego trzy są możliwe w większym lub mniejszym stopniu:
– Unia Europejska się rozpadnie ku uciesze euro-sceptyków. Takie rozwiązanie nie musi być korzystne dla Polski z aspektu politycznego i geopolitycznego w aktualnej naszej sytuacji.
– Unia Europejska się zreformuje wewnętrznie i zaproponuje nową wizję zjednoczenia – Zapewne takie idee krążą w myślach euro-entuzjastów, ale jak na razie nie są one skrystalizowane
– Unia Europejska zamienia się w otwartą federację krajów Europejskich skupiających się na wzajemnym bezpieczeństwie i otwartym korzystnym handlu.
Ze względu na to, że jest to proces ogromnych zmian politycznych dotyczących około 500 mln europejczyków, ciężko jest jednoznacznie coś stwierdzić.

W takiej chwili warto mieć oczy otwarte na każdego potencjalnego partnera i przygotowywać się do każdego scenariusza wzmacniając własną pozycję polityczną, gospodarkę wewnętrzną oraz armię. Nie oceniać, a analizować, gdyż polityka to film, ciągle się zmienia.