Co można powiedzieć o Sejmie Dzieci i Młodzieży?

Jak co roku od 23 lat w Sejmie organizowany jest jednodniowy „Sejm dzieci i młodzieży”, gdzie młodzież symuluje posiedzenie plenarne w celu podjęcia wspólnej uchwały na wcześniej przygotowany temat, który w tym roku brzmiał „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej”.
Temat bezpieczny i potrzebny, choć to nie temat przewodni wzbudził szczególne zainteresowanie.

Wypowiadająca się młodzież, w części lekko stremowana, w dużej mierze poruszała tematy ogólne, o polityce, o Unii Europejskiej czy wartościach, w mniejszej części na temat samego posiedzenia.

Co zatem można powiedzieć o Sejmie Dzieci i Młodzieży? Bardzo ciekawa inicjatywa, która pokazuje jakie nastroje panują wśród młodzieży, jakie tematy poruszają ich serca oraz jakie poglądy przedstawiają. Dla wielu z nich był to inspirujący moment, by przekonać się, że polityka to jest ich przyszła droga zawodowa.

Naszym zdaniem podobnych inicjatyw powinno być więcej, zajmujących się nawet poważniejszymi tematami, które potrzebują dyskusji i innego, świeżego spojrzenia na problem. Może okazać się, że wiele ciekawych rozwiązań wyjdzie z poza zamkniętego klucza partyjnego i stricte politycznego.

Na sam koniec ciekawe słowa powiedział Wice-marszałek „Sejmu dorosłych” o tym, że w czasie tego jednego posiedzenia każdy głosował „za siebie”, wedle swego przekonania, zaś w prawdziwym sejmie, dorośli posłowie głosują jedynie za liderami, co jest jedną z patologii systemu.

———
Wspomniana wypowiedź wice-marszałka Tyszki