Najpierw zainwestujmy w Polskę

l-phpChiński ekonomista Song Hongbing w wywiadzie dla wpolityce, przedstawił ciekawą myśl, z którą się w pełni zgadzamy. Otóż by chcieć coś osiągnąć, z perspektywy kraju, należy budować przede wszystkim własną siłę, bacząc jednak z uwagą na politykę międzynarodową.

W sytuacji w jakiej znajduje się Polska, oglądanie się za siebie nie ma wielkiego sensu. Należy zastosować „ucieczkę do przodu”, poprzez budowanie swoje potencjału, którą ujmujemy w 3 aspektach:
– Własna silna, dobrze wyposażone i wyszkolona armia
– Własna stabilna gospodarka oparta głównie na firmach krajowych nie zaś na zagranicznych
– Własna polityka wewnętrzna grająca zgodnie z interesem obywateli i polskich przedsiębiorców.

Od wielu lat widzimy jednak szkodliwą i krótkowzroczną tendencję wspierania obcego kapitału w Polsce, poprzez ulgi podatkowe i dofinansowania firm jak np. w sprawie fabryk Volkswagena. Tworzy to niezdrową sytuację osłabiania centralnie konkurencyjności polskich firm. Zauważamy też dwie pułapki, jedna myślowa, druga polityczna. Myślowa jest taka, że lepiej i szybciej jest zapraszać zagraniczny kapitał do inwestycji, chcąc czerpać z niego korzyści. Tak naprawdę jest o stawianie Polski w roli wyrobnika albo podwykonawcy, korzyści zaś zgarnie firma-matka. Pułapka polityczna jest taka, że zamiast rozwijać i pobudzać przedsiębiorczość, stosuje się zabiegi pro-państwowe by „pobudzać gospodarkę” czy inwestować w reklamę Polski za granicą. Nie prowadzi to od lat, do lepszej sytuacji w Grosz roślinkakraju.

Propozycją wspierania polskiego kapitału są przykłady zastosowane przez Chiński rząd, który zmniejszył podatek VAT dla swoich przedsiębiorców pozostawiając wyższy dla zagranicznych. Taka polityka, prowadzi do połączenia elit z interesami danego kraju. a nie z zagranicznymi inwestorami. Naszym zdaniem daje to większe zabezpieczenie dla stabilności gospodarki, gdyż jego osłabienie czy niestabilność nie byłaby w interesie tychże elit.

Główna myśl jest taka – najpierw musimy zainwestować w siebie. a dopiero potem zapraszać innych do inwestowania w Polsce.