Niepotrzebne państwowe regulacje

Ostatnia niedziela była pierwszym dniem wprowadzenia zakazu handlu. Dotyczy to głównie supermarketów czy centrów handlowych.  W niedziele pozostaną otwarte m.in. sklepy prowadzone przez przedsiębiorców „we własnym imieniu i na własny rachunek”.

Regulacje państwowe w tym zakresie są w naszym przekonaniu niepotrzebne, gdyż nie zmieniają de facto sytuacji gospodarczej w kraju, a retoryka o „odpoczynku z rodziną” nas zwyczajnie nie przekonuje, gdyż regulacje są nadzwyczaj wąsku ujęte.

Socjalistyczne przepisy regulujące handel, wpisują się w ogólną mentalność władzy, mającym na celu „nauczyć” społeczeńtwa życia społecznego. Kupuj w danym dniu, płać wysokie podatki, akceptuj naszą politykę, płódź dzieci i bierz 500+.

Tendencja „upupiania” ludzi instrumentami władzy bez poprawy ogólnej jakości życia jest politycznym mirażem, mającym dać pozornie łatwe odpowiedzi na trudne problemów Polaków.

Skutki zakazu handlu w niedzielę zapewne poznamy za kilka miesięcy, jednak nie o efekty jednego przepisu nam chodzi, ale o ogólną politykę gospodarczo-społeczną, która ma realny wpływ na nasze życia i bezpieczeństwo.

Polska potrzebuje dynamicznego rozwoju, wsparcia dla rodzimych przedsiębiorców, poprawy infrastruktury, egzekucji i mądrego prawa, a nie pozornych przepisów pozornie zmieniających chwilową sytuację…