Obrona Terytorialna to za mało!

W ramach polskiego systemu obronności funkcjonuje już pięć rodzajów sił zbrojnych. Do wojsk lądowych, powietrznych, specjalnych i Marynarki Wojennej dołączyły oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). W planach Ministerstwa jest stworzenie 17 brygad, które będą liczyć do 50 tysięcy żołnierzy.

O ile Obrona Terytorialna do słuszny pomysł, to może być rozumiany jedynie jako siła wsparcia. Priorytet polskiej armii powinien skupić się na rozwoju potencjału militarnego wojska dostosowanego do walk w europejskim teatrze działań wojennych (lotnictwo, czołgi, artyleria).

Niestety Ministerstwo Obrony Narodowej – głównie w osobie nieodpowiedzialnego Antoniego Macierewicza –  skupia się na drugorzędnych potrzebach sił zbrojnych oraz doprowadza do konfliktów z dowództwem. Przy słabnącej Unii Europejskiej oraz NATO powinniśmy skupić się na rozbudowie swojej armii oraz zmianie doktryny i poprawie stosunków z naszymi sąsiadami.

Kilka dywizji amerykańskich sił to nie rozwiązanie, a jedynie czas na konieczne reformy!

————-
Więcej możesz poczytać:
http://www.ideologia.pl/wojska-obrony-terytorialnej/