Państwowa walka z fakenews

Fakenews to plaga, która w ramach rozwoju internetu, można powiedzieć, że jest to efekt uboczny cyberprzestrzeni. Jednakże z nieszkodliwego śmieszkowania, poniżania czy karykatury, staje się do bronią w rękach specjalistów od marketingu, cyberterroryzmu czy nawet narzędziem rządów w ich polityce.

Możemy się odważyć, by powiedzieć, że jest forpocztą wojny hybrydowej, jednym z ważnych jej elementów.

Dla wielu ludzi, od niedawna korzystających aktywnie z internetu, problematyka fakenews-ów jest niezrozumiała, a nawet niezauważalna.

Prezydent Francji Macron, będący ofiarą fakenewsów podczas ostatniej kampanii, postanowił rozpocząć walkę z tym procederem siłowo, korzystając w dostępnych mu narzędzi państwowych. Zwiększając regulacje jeśli chodzi o treści sponsorowane przez dane podmioty, określając limity maksymalne na reklamy oraz nadając dodatkowe uprawnienia Naczelnej Radzie Audiowizualnej (Conseil Supérieur de l’Audiovisuel, CSA). To drugi kraj po Niemczech, który chce podejść do szkodliwości fakenews urzędowo i sądowo.

W naszym odczuciu działania urzędowe jedynie ograniczą fakenews z oficjalnych jawnych portali i stron, tworząc pozór, że problem został zażegnany. Będąc świadomymi, że anonimowość w internecie jest stosunkowo łatwa do osiągnięcia oraz zajmują się tym opłacani specjaliści (gdy stawka jest wysoka), skuteczność zwalczania tego procederu będzie znikoma. Tworzy to też precedens możliwości usuwania treści niezgodnych z daną linią polityczną, co może stać się jawną cenzurą.

Realnie skuteczną bronią przeciw fakenews jest obywatel – nie byle jaki. Świadomy czym jest internet, potrafiący weryfikować informacje, mający naturalny i zdrowy sceptycyzm. To proces, ale dopiero weszliśmy okres ogólnodostępnego internetu i musimy nauczyć się jak w nim funkcjonować.

—–
W oparciu o artykuł:
http://www.cyberdefence24.pl/723438,macron-rozpoczyna-wojne-z-fake-newsami-i-chce-reformy-mediow-publicznych