Polityczne podważanie Policji

Polityczna gorączka w Warszawie jasno podzieliła się na dwa obozy – PiS i Anty-PiS. Wokół protestów krąży mnóstwo dziennikarzy szukających sensacji, polityków opozycji czy awanturników.

Prostesty społeczne to rzecz normalna i w pełni akceptowalna, gdy rząd prowadzi anty-obywatelską politykę. Jednakże porządku – by nie doszło do agresji fizycznej czy zamieszek – pilnuje Policja, która jest ofiarą tego politycznego zamieszania.

Policja w Polsce choć daleka od ideałów, skutecznie powstrzymuje radykalne nastroje społeczne, nie pozwalając na rozwój „Majdanu 2.0”. Niestety protestujący wyzywają i obrażają policjantów, którzy wykonują swoje obowiązki – niestety również – z powodów i poleceń politycznych.

Okazuje się zatem, że obie strony barykady aktywnie przyczyniają się do spadku autorytetu Policji w Polsce, jedni wysługując się Policją, drudzy zaś oskarżając ich za służalczość władzy…

Szybko zapomnieliśmy o wzdzięczności za bezpieczeństwo w trakcie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, zapominamy także, że policjanci to ludzie jak my…