Polityka szkodzi kulturze

Od 15 do 17 września mieliśmy okazję oglądać, w telewizorze, a niektórzy na żywo, Krajowy Festiwal Polskiej Muzyki w Opolu. To muzyczne wydarzenie ma swoją długą historię, która do 2017 roku była elementem łączącym pokolenia Polaków, promującą polską muzykę i artystów.

Niestety tegoroczny festiwal odbył się w cieniu politycznego konfliktu, który niepotrzebnie rozpoczął PiS rękami Kurskiego, ingerując w program imprezy i dobór gości (tzw. nieoficjalna czarna lista artystów TVP). Biorąc pod uwagę atmosferę napięcia jakie stworzyło PiS w ostatnim czasie, wystarczył jedynie pretekst by przeciw nim stanęli artyści bojkotując imprezę w Opolu.

W taki sposób polityka wkroczyła na neutralny grunt polskiej muzyki i spowodowała kolejny, całkowicie niepotrzebny i szkodliwy konflikt.

Kurski mimo problemów organizacyjnych, zorganizował festiwal w Opolu (na jesień, nie zwyczajowo wiosną), który okazał się być przeciętną, nie budzącym dotychczasowego zainteresowania imprezą kulturalną. Szkoda tylko polskiej kultury, która miała swoje znane, wyjątkowe i pozytywne miejsce do promocji i łączenia Polaków ze sobą i z polską muzyką.

Polityka, zarówno na szczeblu samorządowym jak i centralnym, nie powinna wspierać finansowo kultury. Powinna ona być wspierana przez sektor prywatny, specjalistów i samych obywateli wedle ich oczekiwań i pieniędzy.

Nie pozwalajmy by polityka obrzydzała nam każdy aspekt życia…