W Polsce brakuje mądrego patriotyzmu

11 listopada zarówno z aspektu historycznego jak i społecznego jest wydarzeniem o wielkim znaczeniu. Od kilku lat marsz odbywający się w tym dniu wzbudza wiele emocji.
 
Z jednej strony jest to zdecydowane potwierdzenie dumy i szczęścia, że po tylu latach bycia pod butem innych imperiów, jesteśmy wolnym narodem oraz wiary, że dla Polski nadchodzą lepsze czasy.
 
Z drugiej zaś strony podczas marszu wychodzą demony neofaszystów/neonazistów, antysemitów, raistów z hasłami, które w historii wyrządziły wiele krzywd.
 
Ocena tego wydarzenia w Polsce jest oceniania często jednostronnie, albo wszystkich wrzuca się do worka „faszyści”, albo bagatelizuje się radykałów i ich hasła. Ma to swoje konsekwencje w dalszym dzieleniu społeczeństwa i radykalizowaniu postaw.
 
W Polsce brakuje mądrego patriotyzmu, który łączyłby szacunek, umiłowanie, budowanie i pielęgnowanie ojczyzny z potępieniem skrajnie nacjonalistycznych, w tym rasistowskiej retoryki,osób i organizacji.
 
Z jakiegoś powodu patriotyzm kojarzy się wielu osobom z nacjonalizmem bądź szowinizmem. Tak też wiele mediów stara się zasugerować czytającym i oglądającym, co nie jest zgodne z rzeczywistością. Patriotami jest zdecydowana większość Polaków, którzy w różny sposób to okazują: dbając o otoczenie w którym mieszka, wspierając polskie przedsiębiorstwa, pomagając potrzebującym, przygotowując mądre koncepcje i plany polityczne, działając w organizacjach pozarządowych. Często nie ma w tym wiele ideologii, ale to za jest szczerość i konsekwencja.
 
Żadna grupa nie ma wyłączności na patriotyzm czy nazywania swojego postępowania „tym prawdziwym patriotyzem”