Polsce potrzebna jest trzecia siła!

635883009648280418W ostatnich dniach w Sejmie doszło do niecodziennych wydarzeń, o których mówi już cała Polska. Po usunięciu z mównicy posła PO, tzw. opozycja czyli Nowoczesna, Platforma i PSL zablokowała mównicę w Sali plenarnej, uniemożliwiając głosowanie. PiS postanowił przenieść obrady do Sali Kolumnowej nie starając się informować o tym innych posłów. Z racji tego, że mają większość parlamentarną mogą przegłosować dowolne ustawy wymagające 50% + 1. Pod Sejmem zebrała się kilkuset osobowa grupa ludzi inspirowanych przez KOD, która skandowała, blokowała wyjazd posłom PiS z Sejmu. W następnych dniach opozycja postanowiła w dalszym ciągu „pilnować” Sali plenarnej, a dzisiaj został złożony wniosek o nowe posiedzenie Sejmu.

To garść tego co widzieliśmy. Nastąpiła ponowna polaryzacja sceny politycznej, która stanowi zasłonę dymną dla działań rządu. Odpowiedzialność za tą sytuację spada zarówno na PiS jak i opozycję. Powstaje pytanie. Co ten „dym” ma nam przesłaniać? Dyskusję o planowanym budżecie. Jest to temat niewygodny i drażliwy, ponieważ uderza obywatela bezpośrednio w jego portfel i daje świadomość sytuacji finansowej państwa. Z punktu widzenia osób rządzących było to najbezpieczniejsze wyjście, duże bezpieczniej było zająć publikę palącym emocje tematem, ponieważ jesteśmy narodem mającym tendencje do debatowania przy stole wigilijnym na temat polityki. A „opozycja”(?) im w tym dopomogła. Medialna zawierucha w niebezpieczny sposób utrudnia nam ocenę sytuacji. Jest to wielce szkodliwe dla polskiego społeczeństwa, gdyż aktywizuje ludzi tylko i wyłącznie w sytuacji wzburzenia emocjonalnego. Elity polityczne mogą sobie niechcący strzelić w kolano, ponieważ w takich warunkach niezmiernie trudno jest prowadzić prawdziwie profesjonalną politykę. Jak mówi cytat: „Profesjonalizm zaczyna się wtedy gdy podejmujemy działania niezależnie od stanu emocjonalnego”. Oddala nas to od wartościowej myśli budowy „społeczeństwa obywatelskiego”.

Zdystansowanie się wielu osób od obecnie panującej sytuacji jest dla nas zupełnie zrozumiałe, gdyż ciężko jest popierać inicjatywę, która ogłupia swoich wojna-polsko-polskaobywateli. Totalne przeciwieństwo, przykładowo polityki szwajcarskiej, od której mogli byśmy się wiele nauczyć. Miłym zaskoczeniem jest to, że posłowie z mniejszej opozycji, nie stanęli po żadnej ze stron. Jako ludzie, którzy przede wszystkim są działaczami społecznymi czują niechęć, dystans i zaskoczenie przygotowanym spektaklem politycznym.

Z całym przekonaniem uważamy, że w Polsce potrzebna jest skonsolidowana, merytoryczna, samorządowa oparta na polskich grupach eksperckich, siła polityczna. Nazwijmy ją właśnie „Trzecia siła polityczna” – ta bezpieczna przystań dzięki, której Polacy rozwiną swoje skrzydła.