Polska w kleszczach manipulacji

W ostatnich dniach pisaliśmy już o wydarzeniach ostatniego weekendu w Polsce, a przede wszystkim w Sejmie i jego okolicach. Jest jednak aspekt, który szczególnie zwrócił naszą uwagę – na obopólną manipulację faktami zarówno przez tzw. opozycję (KOD, Nowoczesna, Platforma) jak i ekipę rządzącą (PiS i ich media).

manipulacjaW pełni rozumiemy różnice poglądowe, ideologiczne czy nawet religijne wyborców. Mają one znaczący wpływ na ich wybory polityczne. Nie jesteśmy jednak w stanie zaakceptować tworzenia sztucznych, szkodliwych projekcji sytuacji w Polsce przez obie strony konfliktu. Strach i gniew to potężne emocje i często się je wykorzystuje w prowadzeniu cynicznych spektaklów politycznych.

Z jednej strony mamy próbę wmówienia polakom, że partia rządząca chce dokonać zamachu stanu opierając się na argumentach cenzury mediów, zamieszkach pod sejmem, wyprowadzenia wojska na ulicę, łamania konstytucji, porównywania Warszawy do Aleppo. Jest to niemalże obraz totalitaryzmu.
Doskonale widzimy, że PiS wykorzystuje wszystkie luki w nieścisłym i nieprecyzyjnym systemie prawnym oraz narusza pewne procedury legislacyjne. Ciężko jest ich za to nie winić i nie potępiać, ale biorąc na warsztat przykłady innych zamachów stanu, ten rzekomo robiony przez PiS, jest wyjątkowo mizerny mający co najwyżej ślady nadużyć i konsolidacji możliwej władzy.

Z drugiej zaś strony mamy media rządowe (nazywane przez nich samych narodowymi), które nie krępują się w przedstawianiu sytuacji jako próby manipulacion-561x250zamachu przez wichrzycieli, zdrajców, sprzedawczyków, szpiegów itp. Można zobaczyć nagłówki o tym, że poprzedni prezydent wspiera zamieszki, premier wygłasza orędzie propagandowe o sukcesach rządu, zaś ostatnia konferencja – rzekomo prasowa, ale bez pytań – przypomina czasy topornego PRL-u. Oczywiście media kontrolowane przez PiS atakują i przedstawiają przeciwników w swoich dobranych do tej okazji słowach, ukrywając przy okazji niewygodne fakty dotyczące budżetu oraz naruszeń prawnych.

Nie spotykamy się tutaj z brakiem zrozumienia pewnych faktów, bądź ignorancją piszących, ale z umyślną manipulacją, która ma przedstawić taką wizję Polski jaką potrzebuje dany ruch/partia. Niekoniecznie musi być to powiązane z rzeczywistością – interes polityczny jest w tej chwili dla wielu priorytetem ponad innymi wartościami.
Brak umiaru w manipulacji faktami jest zastraszający. Cieszy nas to, że jest garstka ludzi, którzy to zauważają i mają odwagę to krytykować.
My również wpisujemy się w tą krytykę obustronnej manipulacji. Bo w tej wojence stratna będzie tylko Polska.