Polska – kraj drugiej kategorii

Wielokrotnie powtarzaliśmy, że Polska ma ogromny potencjał gospodarczy, który jest marnotrawiony przez słabe elity, zły styl zarządzania państwem i pokutujące przez lata indoktrynacji mentalność „homo sovieticus”.
Mimo iż w 2004 r przystąpiliśmy do Unii Europejskiej wciąż,  jesteśmy obiektywnie oraz w oczach zachodu krajem drugiego świata i drugiej kategorii.

Tak zwany rozporządzalny dochód netto, czyli ilość pieniędzy jakiś zwykły konsument może być przez cały rok na zakupy mieszkanie bądź wycieczkę pokazuje, że Polak może wydać zaledwie 48% unijnej średniej. Zaś najbogatszy region w kraju jakim jest Warszawa wydaje 89,5% średniej unijnej. Stąd też znamy powiedzenie że „Warszafka” często nie rozumie problemów reszty Polaków, gdyż mocno odstaje od średniej krajowej.

Znaczącym problemem w Polsce, który spowalnia nasz ogólny rozwój jest duża dysproporcja dochodów między dużymi miastami zachodem Polski, a mniejszymi miastami głównie znajdującymi się we wschodniej części kraju.

Warto wskazać, że aktualny rząd nie kładzie priorytetu na konieczny rozwój polskiej gospodarki, ale uległ socjalizmowi i etatyzmowi ,w ich mniemaniu, skutecznego i rozsądnego sposób rządzenia krajem.

Konsekwencją złych rządów na przestrzeni 27 lat oraz utrzymującej się tendencji braku przemyślanego wspierania polskiej przedsiębiorczości jest fakt bycia krajem drugiej kategorii.

—–
Więcej danych statystycznych na stronie:
https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/polska-bogata-europa,176,0,2392496.html