Polska protestami stoi

Wiosna okres, gdy pogoda się stabilizuje a różnej maści działacze rozpoczynają swoją okresową działalność, nazywana przez niektórych „Sezon demonstracyjny 2017 wiosna-lato”. W ostatnim czasie mieliśmy w Warszawie Marsz Antyszczepionkowców, Marsz w obronie wolności, Marsz ONR, Czarny protest, Manifa, 7 rocznica katastrofy smoleńskiej oraz wczorajsza 86-ta miesięcznica smoleńska. Emocje (przeważnie bardzo negatywne) towarzyszące każdemu z marszy są szkodliwe, gdyż każdy organizator nie chce tak naprawdę doprowadzić do dyskusji nad stawianym problemem, ale autorytarnie stwierdzić, że to oni mają rację i społeczeństwo musi coś z tym zrobić.

Prawo zgromadzeń jest jednak jednym z najważniejszych pochodnych wolności słowa i niezależnie od jakości tych zgromadzeń, wszyscy powinniśmy to prawo chronić.

Ostatnia hucpka byłego opozycjonisty Władysława Frasyniuka, który poprzez swoje zachowanie został dosłownie wyniesiony z zgromadzenia, jest przez nas potępiana. Każdy ma prawo do wolnych i legalnych zgromadzeń.

Pozostaje jednak druga kwestia, która jest patologiczna. Ostatnia smoleńska rocznica oraz miesięcznica zostały potraktowane prawnie jako… akty religijne. Z tego też powodu  siedem osób odpowie za złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego podczas miesięcznicy smoleńskiej.

PiS dla swoich politycznych potrzeb zmienił kategorię swojego marszu na akt religijny co jest niebezpiecznym precendensem.