Przemyślenia rządu „Jak blokować internet?”

Po Ustawie anty hazardowej, anty terrorystycznej i KNF kolejka do blokowania i cenzurowania Internetu robi się coraz dłuższa. Kolejnym ciałem, które wpadło na podobny pomysł jest Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Pomysł jest kuriozalny sam w sobie, otóż ministerstwo chcę blokować pobieranie aplikacji mobilnej Uber.

Ministerstwo, co prawda odmówiło udostępnienia projektu ustawy, jednakże fundacji Panoptykon udało się go zdobyć i opublikować. W tym planie, podpisanym przez podsekretarza stanu Jerzego Szmita, czytamy, że ministerstwo chce blokowania: programów komputerowych, numerów telefonów, aplikacji mobilnych, platform teleinformatycznych albo innych środków przekazu informacji, służących zlecaniu przewozów wykonywanych przez podmiot bez licencji. Jednym słowem, wszystko, co może być wykorzystane do zamówienia przejazdu powinno zostać zablokowane.

Oczywiście taka blokada nie może być skuteczna, Internet jest jeszcze zbyt wolnym medium, aby można było zablokować wszystkie sposoby pobierania aplikacji. Ministerstwo albo o tym jeszcze nie wie, chociaż powinno, albo wiedzieć nie chce i jak zwykle zrzuci obowiązek wymyślenia sposobu blokady na prywatnych przedsiębiorców.

W innych krajach autorytarni politycy spragnieni władzy mają ataki terrorystyczne pozwalające im pod płaszczykiem walki z terroryzmem przepchnąć cenzurę i infiltrację obywateli. W Polsce gdzie terroryzm jest w tej chwili odległym koszmarem najwyraźniej takim traumatycznym przeżyciem dla rządzących jest protest taksówkarzy, którzy próbowali niedawno wziąć na zakładników zmierzających do pracy obywateli Warszawy.

Wolni Obywatele uważają, że dalsze wprowadzanie regulacji rynkowych nie jest sposobem rozwiązania problemu a spowoduje jedynie jego pogłębienie. Taksówkarze czują się pokrzywdzeni, bo od nich są wymagane licencje i pobierane astronomiczne opłaty, które nie dotyczą innych przewoźników i oczywiście mają racje. W dwudziestym pierwszym wieku gdzie każdy ma w kieszeni przenośny odbiornik GPS pozwalający znaleźć każde miejsce nie potrzeba już uczyć się na pamięć mapy coraz szybciej zmieniających się miast. Krokiem do rozwiązania problemu będzie zniesienie nierealistycznych wymagań wobec taksówkarzy, a nie zabranianie ustawą postępu technologicznego.

——–
Polecamy przeczytać także:

https://panoptykon.org/sites/default/files/miib.pdf