Referendum jako narzędzie polityczne

W ostatnich dniach z inicjatywą przeprowadzenia referendum wystąpił Związek Nauczycielstwa Polskiego. Sprawa dotyczy poruszanej przez nas również tematyki reform edukacji partii rządzącej. Jednakże bardziej interesuje nas samo narzędzie jakim jest referendum oraz jak jest stosowana w polskiej polityce.

Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że obywatele w Polsce mają nadzwyczaj mały wpływ na władzę. Jednym z teoretycznych narzędzi jest właśnie referendum jako wyrażenie swej opinii przez naród (a przynajmniej jego większą część) w ważnych kwestiach.

Elity polityczne starają się to narzędzie Polakom obrzydzić i wyłuszczyć, że jest ono nieskuteczne, niepotrzebne oraz nadzwyczaj kosztowne, przez co nie warte uwagi zarówno na poziomie ogólnokrajowym jak i lokalnym. Przykładów znamy kilka: referendum w sprawie nauki w szkołach sześciolatków, wieku emerytalnego, Lasów Państwowych, aktualnej reformy szkolnictwa, lokalnie w gminie Panki a nawet tzw. „ćwiczenia” jakim była akcja „4 razy tak” organizowana przez PO w 2005 roku.

Wartym zaznaczenia jest też ostatnie ogólnokrajowe referendum z 6 września, w którym wzięło udział jedynie 7,8 % po całej zorganizowanej akcji zniechęcającej do udziału.

W Polsce instytucja referendum jest stosowana jako cyniczna broń JEDYNIE przeciw aktualnej władzy JEDYNIE przez AKTUALNĄ opozycję. Obywatele są jedynie pionkami sterowanymi przez zarządy partii i ich liderów, dla ich korzyści politycznych. Gdy wcześniejsza opozycja uzyska władzę, przestaje liczyć się z głosem ludzi i zachowuje się tak samo jak ci, przeciw którym wcześniej referenda organizowali.

Naszym zdaniem referenda lokalne i ogólnokrajowe powinny mieć lepsze zabezpieczenia i możliwości prawne by obywatele uzyskali realne narzędzie wpływania na politykę.