Samorządy w oczach partii

Za nami bardzo aktywna polityczna sobota. Rozpoczynają się pierwsze przymiarki do wyborów samorządowych i układów politycznych.

Zauważalne jest specyficzne podejście partii do kwestii samorządów – skupione głównie na sejmikach wojewódzkich i ignorowaniu koniecznych zmian w powiatach i gminach. Wiemy doskonale, że władza polityczna na niższych szczeblach bliższa jest obywatelowi i lokalnym układom, co z perspektywy Warszawy jest mało atrakcyjne.

Platforma próbuje uciekać od retoryki PiS-u i przedstawia „Totalne propozycje”, Nowoczesna oferuje układy podziału miast wojewódzkich, a Zjednoczona Prawica (pod kierownictwem PiS-u) podkreśla swoją jedność. Niektórzy jedynie przedstawiają drobne korekty i zmiany dotyczące kwestii organizacyjnych w samorządach, które nie zmienią wiele zmienią.

Co można wyczytać z pierwszych deklaracji politycznych? Samorządy mają marginalne znaczenie, a ich problemy nie są dla nich w żadnym stopniu priorytetowe, a jedynie stanowiące motyw do budowania medialnego wizerunku. Ta przerażająca krótkowzroczność naszych elit politycznych, skupionych jedynie na zdobywaniu i utrzymywaniu władzy centralnej, powoduje korozję samorządów.

Naszym zdaniem uzdrawianie samorządów poprzez naprawę prawa samorządowego, zmianę relacji finansowej (centrala-samorząd), zwiększenie wpływu obywateli na sprawy lokalne, wprowadzenie limitów zadłużenia czy pełnej transparentności dokumentacji urzędowej, jest konieczne z perspektywy kondycji gospodarczej i finansowej całego kraju.

Szkoda, że sprawy te sprowadzają się do pustych hasełek pod samorządowe i walki o stanowiska polityczne w sejmikach i większych miastach.